reaktywacja... może...
piątek, 14 listopad 2008
niedziela, 4 maj 2008
no i zapuściło się od nowa... nic po podmianach wody...
chyba muszę zakupić kilka nowych roślin, żeby zabrakło pożywki dla glonów...
no i pozbyć się 3/4 rybek...
niedziela, 6 kwiecień 2008
światełko...
Jakiś czas temu kocur zepsuł oświetlenie. Utopił. O dziwo rybki przeżyły.
Wczoraj zakupiłem listwę oświetleniową, zrobiłem restart... znowu pociągnie parę miesięcy...
Tylko trzeba się pozbyć nadmiaru rybek bo się mnożą (i zjadają) na potęgę...
czwartek, 29 listopad 2007
dośw 1. wniosek #1
po 5 dniach woda pojawia się pierwszy osad, kamienie nie błyszczą.
przewaga żółtego.
jutro wymienię z 10 litrów wody - zobaczymy co to da.
przydałby się nowy filtr... kaskada FZN2... MIKOŁAJUUUUUU...
niedziela, 25 listopad 2007
Aquarium - reaktywacja
I stał się restart.
Wielki, żółty syf zamienił się w mieniącą się toń. Ile tego syfu się zbiera pod żwirkiem. Znakomita większość glonów też się pożegnała z glonarium...
prawdopodobnie oznacza to, że wracam tez tutaj... pożyjemy - zobaczymy.
sobota, 13 październik 2007
wtorek, 2 październik 2007
Zobaczyłem dziś jak przychodzą na świat małe molinezje... szybko...
Zobaczyłem też jak odchodzą... też szybko
Jedna rodziła, druga zjadała...
Nosz kurwa mać - jakby to powiedział kierowca "Bonanzy"
Nastąpiło natychmiastowe zorganizowanie pojemnika z wodą, ewakuacja ciężarnej do pobliskiej placówki polowej. Ordynator położnictwa poniósł wszelkie koszty akcji (nie poszedł na siatkówkę :)
W naprędce zorganizowanym zbiorniczku przyszło na świat jeszcze ze 20-30 młodych. Aktualnie matka jak i młode czują się dobrze i wróciły do macierzystej placówki. Jeszcze trzeba parę razy wyjąć co ciekawsze z filtra...
ps. namierzone zostały jeszcze dwie ciężarne, termin rozwiązania 12-48h. Poczekamy, może zobaczymy.
