niedziela, 4 maj 2008

no i zapuściło się od nowa... nic po podmianach wody...

chyba muszę zakupić kilka nowych roślin, żeby zabrakło pożywki dla glonów...
no i pozbyć się 3/4 rybek...

niedziela, 6 kwiecień 2008

światełko...

Jakiś czas temu kocur zepsuł oświetlenie. Utopił. O dziwo rybki przeżyły.
Wczoraj zakupiłem listwę oświetleniową, zrobiłem restart... znowu pociągnie parę miesięcy...

Tylko trzeba się pozbyć nadmiaru rybek bo się mnożą (i zjadają) na potęgę...

czwartek, 29 listopad 2007

dośw 1. wniosek #1

po 5 dniach woda pojawia się pierwszy osad, kamienie nie błyszczą.
przewaga żółtego.

jutro wymienię z 10 litrów wody - zobaczymy co to da.

przydałby się nowy filtr... kaskada FZN2... MIKOŁAJUUUUUU...

niedziela, 25 listopad 2007

Aquarium - reaktywacja

I stał się restart.

Wielki, żółty syf zamienił się w mieniącą się toń. Ile tego syfu się zbiera pod żwirkiem. Znakomita większość glonów też się pożegnała z glonarium...


prawdopodobnie oznacza to, że wracam tez tutaj... pożyjemy - zobaczymy.




sobota, 13 październik 2007

1. ryby żyją...
2. otoski -1 (nie wiem czemu)
3. koty - constans...

zdjęcia... będą...

nie mam głowy...

wtorek, 2 październik 2007

Zobaczyłem dziś jak przychodzą na świat małe molinezje... szybko...
Zobaczyłem też jak odchodzą... też szybko

Jedna rodziła, druga zjadała...

Nosz kurwa mać - jakby to powiedział kierowca "Bonanzy"

Nastąpiło natychmiastowe zorganizowanie pojemnika z wodą, ewakuacja ciężarnej do pobliskiej placówki polowej. Ordynator położnictwa poniósł wszelkie koszty akcji (nie poszedł na siatkówkę :)

W naprędce zorganizowanym zbiorniczku przyszło na świat jeszcze ze 20-30 młodych. Aktualnie matka jak i młode czują się dobrze i wróciły do macierzystej placówki. Jeszcze trzeba parę razy wyjąć co ciekawsze z filtra...

ps. namierzone zostały jeszcze dwie ciężarne, termin rozwiązania 12-48h. Poczekamy, może zobaczymy.

Otocinclus

Otoski żyją i mają się dobrze. Polerują szybki aż błyszczy, jeszcze żeby chciały się zabrać za liście :) Aczkolwiek widziałem już jak przysiadają na nich - tylko przysiadają leniuchy :) Niesamowicie wyglądają gdy trzymają się płetwami łodyżki tak jakby to były ręce.

Na razie są tylko 4 a i tak planowałem 2. Bałem się że jeden czy dwa padnie. Przetrwa najsilniejszy - prawo natury. Na szczęście wszystkie mają się dobrze i zastanawiam się czy nie dokupić im jeszcze 2-3 towarzyszy. Stworzyłyby zakład oczyszczania akwa :)

Miejsca teraz mają dosyć bo mnóstwo molinezji poszło do sklepu poznać nowych przyjaciół. Zostało chyba 7 dorosłych i 8-10 średnich, zarezerwowanych już dla znajomej. Cóż to jest w porównaniu z 40-50 molinezjami jeszcze parę dni temu :)

To zdjątko pokazuje zespół oczyszczania podczas pracy... trochę nie ostre ale widać jak wiszą trzymając się pyszczkiem szyby. Ktoś tak potrafi ? :D